komunikacja,  samoświadomość

Ludzie Cię nie szanują, gdy tak mówisz

Kiedy ktoś pyta mnie po czym poznać człowieka elokwentnego, to nigdy nie mówię, że po tym, że używa trudnych słów. To nie jest osoba, która mówi dużo, której buzia się nie zamyka i która używa wydumanego, oratorskiego języka.

Osoba elokwentna, to osoba, która używa dokładnie tylu słów ile potrzeba i takich słów jak potrzeba. Dzisiaj zatem chciałabym Ci napisać o słowach, które notorycznie pojawiają się w trakcie rozmów, a po ich wypowiedzeniu przez drugą osobę, myślę sobie: TAKA NIBY MĄDRA, A JEDNAK TAKA GŁUPIA…

Zauważyłam, że słów tych bądź sformułowań używają najczęściej ludzie, którzy są słabo lub średnio wykształceni, niezbyt oczytani i właśnie nie bardzo… elokwentni. Modne są też wśród pracowników korporacji. Na jakimś etapie swojego życia, zasłyszeli te wtrącenia i używają ich, bo im się wydaje, że przez to będą uznawani za ludzi „na poziomie”. W ostateczności, poziom wychodzi bardziej piwniczny niż salonowy.

Jeżeli nie chcesz być postrzegana jako przysłowiowa „tępa dzida”, wystrzegaj się:

1. Gdzieś tam.

No bo gdzieś tam, na etapie gdzieś tam procesu myślowego, gdzieś tam ubzdurałam sobie, że gdzieś tam fajnie jest opowiadać o tym, co się wydarzyło gdzieś tam wczoraj.

CZYLI, KURDE BLADE, GDZIE?!

2. Jakby.

Myślę, że nie trzeba tłumaczyć, że mówienie „jakby” co drugie słowo jest jakby debilne.

3. Generalnie.

Że tak zacytuję klasyka:

Te wszystkie namolnie wtykane na początku zdań generalnie, bo generalnie, bo ja generalnie, a gdy do tego usłyszę jeszcze, bo ja generalnie, szczerze ci mówiąc, to ja wtedy generalnie tracę ochotę do kontynuowania rozmowy.
Filip Onichimowski
„Słowa i światy. Rozmowy Janiny Koźbiel”

4. … tak?

Błagam, nie kończ każdego zdania twierdzącego pytającym słowem …tak? To po prostu źle brzmi. Serio. Nie kończ też pytającym …nie?, …no nie?

Jak coś twierdzisz, to twierdź. Nie pytaj, to jest bardzo irytujące.

5. W każdym bądź razie.

Matkobosko! Tyle się już o tym mówi, a mimo wszystko ludzie nadal dorzucają „bądź” do sformułowania „w każdym razie”. Jest TYLKO „w każdym razie” lub TYLKO „bądź co bądź” i znaczą coś innego. Nie ma miksowania!

6. Witam.

Kiedy dostaję maila, który zaczyna się od „witam”, to od razu myślę o nadawcy jak o głupku. Tyle razy już wszędzie powtarzano, że tak się nie pisze, a mimo wszystko nadal tyle osób rozpoczyna w ten sposób swoje wiadomości.

Jednak ludzie używają „witam” również źle w kontakcie twarzą w twarz. Pamiętajcie, witacie tylko wtedy, kiedy jesteście gospodyniami na danym terenie: u siebie w domu, u siebie w biurze, ogólnie U SIEBIE. Jak spotykamy się zatem w publicznej kawiarni, której nie jesteś właścicielką, nie mów „witam”.

I żeby nie było… ja też czasem popełniam błędy. Chodzi jednak o to, żeby starać się mówić poprawnie. Jeżeli używanie którychś z powyższych zwrotów weszło Ci w krew, to prawdopodobnie nie oduczysz się ich od razu. Często nawet sobie nie zdajemy sprawy, że nadużywamy tych słów.

Najprostszym sposobem jest poproszenie kogoś bliskiego, aby za każdym razem, gdy wypowiemy niechciane słowo, zwrócił nam uwagę. Po czasie, zauważymy, że pilnujemy się już same całkiem nieźle, a później, że całkowicie udało nam się wyeliminować wirusa językowego!

A jakie sformułowania Was wkurzają?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post okazał się pomocny? Wielcy ludzie dzielą się dobrem ;)